Archiwum - lipca 2006

Bez tytułu Komentarze (2)
21. lipca 2006 00:06:00
linkologia.pl spis.pl

jesli wydaje ci sie, ze nikt nie ma tak pogmatwanych i niestandardowych problemów jak ty, to znaczy ze masz takie same problemy jak wszyscy.
witam w realnym świecie....

ostatnio muzyka zamiast nastrajac mnie dobrze, tylko skłania do ponurych refleksji
problemy, ktore dobieraja sie do mnie na wszelkie możliwe sposoby powoli dostają się do środka i pożerają moją dusze

przydałaby się jakaś motywacja, napędowy motor działań cos jak L.Casei dla duszy, łagodzący balsam i sanktuarium na nogach jednocześnie...w szpilkach
bo mam spoko życie, i nie chce żeby mi sie znudziło przez jedno brakujące ogniwo
a juz powoli przestaje mnie to wszystko cieszyc, traci barwe
moznaby powiedziec ze umieram żyjąc.
trwa to juz tak długo ze niewiem jak długo jeszcze jestem w stanie odpierac ataki depresji.

a kiedy kocha sie kogos za dwie osoby, umiera sie dwa razy....
i cierpi podwójnie

zakazane_mysli : :

Bez tytułu Komentarze (4)
13. lipca 2006 02:59:00
linkologia.pl spis.pl

dokąd zmierzam ? niewiem
niewiem czy chce to wiedziec, nastały czasy kolejnych szybkich zmian, na ktore nie mam wpływu

'zobaczymy'... kolejny raz pada słowo, ktore z reguły oznacza ze sprawy potoczą sie nie po mojej myśli, ale to przeciez nie musi znaczyc ze bedzie zle, prawda ?

 

mysle ze jesli w koncu mam przezyc jakis normalny, zdrowy zwiazek to to spadnie na mnie niespodziewanie bo jak narazie takie oczekiwanie na jakas budzącą nadzieje reakcje drugiej osoby przynosi tylko rozczarowanie, ból i znużenie monotonią życia.

ale skoro apetyt w miare jedzenia rosnie to sam boje sie nawet myslec czego bede poszukiwał jesli zdobede to czego tak usilnie szukałem........

 

zakazane_mysli : :

Bez tytułu Komentarze (3)
02. lipca 2006 17:57:00
linkologia.pl spis.pl

no i znowu wracam do miejsca, ktore odwiedzam co roku w coraz to większym składzie..
do raju lat młodzienczych

K. nie daje mi spokoju, jak juz pisalem chce sie zblizyc do Niej taktycznie, tu konwencjonalne metody nie maja zadnego odniesienia bowiem jest Ona niezwykle wyjątkową osobą.

ale pomimo tego nie zamierzam się ograniczac aporpo wyjazdu, w koncu czasy werterowskie przemineły wraz z nadejściem ery transkomunikacyjnej która karmi nas szybkim seksem i łatwymi pieniędzmi.

a zresztą po co mam sie zamartwiac, niech Ona bedzie moją muzą, celem nadrzędnym dla którego nie określiłem terminu realizacji.

zakazane_mysli : :