Archiwum 02 lutego 2005


lut 02 2005 Bez tytułu
Komentarze: 0

chcialbym życ z dnia na dzien czystym sumieniem, nie siegac dalej w przyszlosc niz 2 doby....
troche mnie motywuje to, ze je spotykam, choc cholernie sie boje kontaktu z nimi bo za bardzo odslonilem....
to wszystko to naprawde wielka strategiczna gra, trzeba obrac odpowiednia taktyke, atakowac we wlasciwym czasie, czasem milczec, ukrywac sie....

jakos cieszy mnie gdy mysle, ze moze Jej imponuje, gdy wyobrazam sobie, ze za to cos mnie ceni.... boje sie tylko, ze to sie ogranicza tylko i wylacznie do tego.... chociaz to zawsze cos

ktos mi powiedzial ostatnio, ze wielu pieknym kobietom tylko wydaje sie ze maja umysl, dlatego nie sa piekne.

coz, przypadla mi rola bacznego obserwatora, musze pozostac bierny, nie chce pozbawic sie tych widokow, ale dzialanie nie wchodzi w gre i o tym juz pisalem, co ciekawe nie chodzi tu o zadna niesmialosc czy takie tam pierdoly, chociaz w jakims malenkim stopniu tez na pewno... bo m.in ten strach wyzwala we mnie niechec do związkow.

o czym bym nie pomyslal to mam przed oczami jej nogi...ta obcisla spodnica i czarne rajstopy...uuuhh.... znow wiem, ze to marzenie jest boskie, a jego zrealizowanie przyniosloby mi tylko rozczarowanie, ale kurrrwde, Ona mnie doprowadza do OBŁĘDU!!!..... moglbym o Jej nogach mowic godzinami, zreszta nie tylko o nogach, o wszystkim, o tej aurze tajemniczosci, ktora ja otacza, o stylu bycia i strony od ktorej ja poznalem. Dziwne to... bo pewnie w innych okolicznosciach nie bylaby taka niesamowita.

niedlugo krecimy teledysk, pewnie czesc z was mnie tam zobaczy, ale i tak sie nigdy nie dowiecie kiedy i kto....

 

1.porządam
2.kocham.....................................................................
..................................................tak po prostu, a nie dlatego ze swiat każe..............

zakazane_mysli : :